Wiele osób uważa, że olejowanie blatu kuchennego to zbędny wydatek czasu i pieniędzy. W rzeczywistości regularnie olejowany blat drewniany może służyć dziesiątki lat, zachowując przy tym odporność na wilgoć i atrakcyjny wygląd. Drewno w kuchni wymaga szczególnej troski – kontakt z wodą, gorącymi naczyniami i kwasami z żywności sprawia, że bez odpowiedniej ochrony szybko traci swoje właściwości. Właściwe olejowanie nie tylko zabezpiecza powierzchnię, ale też podkreśla naturalną strukturę słojów i pogłębia kolor.
Dlaczego olej, a nie lakier czy wosk
Olej wnika głęboko w strukturę drewna, tworząc ochronę od wewnątrz. Lakier czy politura tworzą zamkniętą powłokę na powierzchni, która przy uszkodzeniu wymaga całkowitego zeszlifowania i ponownego nałożenia. Olejowany blat można natomiast odświeżać lokalnie – tam gdzie jest potrzeba.
Drewno nasycone olejem zachowuje naturalną zdolność do oddychania. Może przyjmować i oddawać wilgoć, co zapobiega pękaniu i wypaczeniom. Lakierowane powierzchnie często pękają właśnie dlatego, że drewno pod sztywną warstwą próbuje się rozszerzać lub kurczyć wraz ze zmianami wilgotności powietrza.
Kolejna sprawa to estetyka. Olejowane drewno wygląda i czuje się naturalnie – ciepłe w dotyku, z wyraźnie widoczną strukturą. Lakier daje efekt plastikowy, który dla wielu osób nie pasuje do charakteru drewnianego blatu.
Które oleje nadają się do blatu kuchennego
Nie każdy olej sprawdzi się w kontakcie z żywnością. Podstawowa zasada: olej musi być bezpieczny dla zdrowia i odporny na jełczenie.
Oleje schnące i ich właściwości
Olej lniany to klasyk olejowania drewna. Twardnieje w kontakcie z powietrzem, tworząc trwałą warstwę ochronną. Ma jednak wadę – charakterystyczny zapach, który utrzymuje się przez kilka dni po aplikacji. Wersja polimeryzowana schnie szybciej i pachnie mniej intensywnie.
Olej tungowy (z orzecha chińskiego) uważany jest za najtrwalszy. Daje twardszą powłokę niż lniany i lepiej chroni przed wodą. Jest droższy, ale różnica w cenie zwraca się trwałością zabezpieczenia.
Mieszanki olejów z dodatkiem wosku pszczelego łączą zalety obu składników. Olej wnika w drewno, wosk wypełnia pory i dodaje satynowego połysku. Takie preparaty są gotowe do użycia i dobrze sprawdzają się przy pierwszym olejowaniu.
Czego unikać
Oleje spożywcze – słonecznikowy, rzepakowy czy oliwa z oliwek – nie nadają się do olejowania blatów. Jełczeją, tworzą lepką warstwę i mogą powodować nieprzyjemny zapach. To samo dotyczy oleju kokosowego, mimo że często pojawia się w internetowych poradach.
Olej mineralny stosowany w kosmetykach jest bezpieczny dla kontaktu ze skórą, ale nie tworzy trwałej ochrony drewna – pozostaje na powierzchni i nie polimerizuje.
Przygotowanie blatu przed pierwszym olejowaniem
Nowy blat lub ten po zeszlifowaniu wymaga szczególnej uwagi. Powierzchnia musi być idealnie czysta i sucha – nawet niewielka ilość kurzu czy tłuszczu zakłóci wchłanianie oleju.
Szlifowanie rozpoczyna się papierem o gradacji 120, potem 180 i kończy się na 240. Drobniejszy papier zamyka pory drewna, co utrudnia penetrację oleju. Zawsze szlifuj wzdłuż słojów, nigdy w poprzek – ślady będą widoczne nawet po nałożeniu oleju.
Po zeszlifowaniu całą powierzchnię trzeba dokładnie odkurzyć. Najlepiej sprawdza się odkurzacz z miękką szczotką, a następnie przetarcie lekko wilgotną ściereczką z mikrofibry. Przed olejowaniem blat musi wyschnąć – minimum 2 godziny, lepiej pozostawić go na noc.
Technika nakładania oleju krok po kroku
Olej nakłada się zawsze cienką warstwą. Gruba warstwa nie wchłonie się w drewno i pozostanie lepka przez tygodnie. Lepiej nałożyć trzy cienkie warstwy niż jedną grubą.
Do aplikacji najlepiej sprawdza się bawełniana szmatka lub gąbka. Pędzel też się nada, ale zostawia więcej oleju na powierzchni. Olej wylewa się na szmatkę, nie bezpośrednio na drewno – tak łatwiej kontrolować ilość.
- Nałóż olej ruchem okrężnym, wcierając go w drewno z lekkim naciskiem
- Po 10-15 minutach przetrzyj całość suchą szmatką, zbierając nadmiar
- Pozostaw do wyschnięcia zgodnie z zaleceniami producenta (zwykle 12-24 godziny)
- Delikatnie przeszlifuj powierzchnię papierem 320 – usuwa to uniesione włókna
- Powtórz proces minimum dwa razy, najlepiej trzy
Temperatura w pomieszczeniu podczas olejowania powinna wynosić minimum 18°C. W chłodzie olej gęstnieje i gorzej wnika w drewno, a proces schnięcia znacznie się wydłuża.
Ile oleju faktycznie potrzeba
Dla blatu o powierzchni 2 metrów kwadratowych wystarczy 100-150 ml oleju na jedną warstwę. To znacznie mniej niż sugerują niektóre opakowania. Jeśli po nałożeniu zostają błyszczące plamy, które nie wchłaniają się po 20 minutach – użyto za dużo.
Olejowanie konserwacyjne – jak często i kiedy
Świeżo olejowany blat nie wymaga kolejnej konserwacji przez 6-12 miesięcy, w zależności od intensywności użytkowania. Znaki, że czas odświeżyć olejowanie: drewno staje się matowe, woda nie spływa już perełkami tylko wsiąka, pojawiają się ciemniejsze plamy.
Konserwacyjne olejowanie jest prostsze niż pierwsze. Wystarczy umyć blat, wysuszyć, lekko przeszlifować papierem 320 i nałożyć jedną, maksymalnie dwie warstwy oleju. Nie trzeba szlifować grubym papierem ani zdejmować starego oleju – uzupełnia się tylko warstwę ochronną.
Miejsca najbardziej narażone – wokół zlewu, przy kuchence – można olejować częściej, co 3-4 miesiące. Reszta blatu poczeka dłużej. Taka selektywna konserwacja oszczędza czas i olej.
Codzienna pielęgnacja olejowanego blatu
Olejowane drewno nie lubi długotrwałego kontaktu z wodą. Rozlane płyny należy wycierać od razu. Do codziennego czyszczenia wystarcza wilgotna ściereczka, bez detergentów – mydło i inne środki zmywają warstwę ochronną.
Gorące garnki stawia się na podkładkach. Olej chroni przed wilgocią, ale nie izoluje termicznie – bezpośredni kontakt z gorącym naczyniem pozostawi ciemną plamę. Deski do krojenia to must-have – nóż przecina warstwę oleju i odsłania surowe drewno.
- Wycieraj rozlane płyny natychmiast, szczególnie wino, sok z cytryny i ocet
- Nie używaj mleczek do czyszczenia ani past – zawierają ścierniwo
- Unikaj pozostawiania mokrych ścierek na blacie
- Raz w tygodniu przetrzyj blat suchą szmatką – usuwa kurz i odświeża powierzchnię
Naprawa uszkodzeń i plam
Plamę po gorącym garnku można usunąć szlifując to miejsce papierem 240, a następnie olejując. Jeśli plama jest głęboka, potrzebne będzie grubsze szlifowanie – od 120 w górę. Po wyrównaniu powierzchni olejuje się tylko naprawiane miejsce, z lekkim zachodzeniem na otaczający obszar.
Zadrapania i rysy drobniejsze często wystarczy przetrzeć olejem – wypełniają się i stają mniej widoczne. Głębsze wymaga zeszlifowania. Zaletą olejowanego drewna jest możliwość lokalnych napraw – nie trzeba odnawić całego blatu.
Jeśli drewno pociemniało przez lata użytkowania, można je rozjaśnić specjalnymi preparatami do bielenia drewna lub delikatnie zeszlifować wierzchnią warstwę. Po takim zabiegu blat wymaga pełnego cyklu olejowania, jak przy pierwszym razie.
Praktyczne wskazówki na koniec
Szmatki nasączone olejem mogą ulec samozapłonowi – olej schnący w kontakcie z powietrzem wydziela ciepło. Użyte szmatki należy albo namoczyć w wodzie i wyrzucić w szczelnie zamkniętym pojemniku, albo rozłożyć na płasko do wyschnięcia na zewnątrz budynku.
Zakup oleju warto planować z wyprzedzeniem. Olej lniany po otwarciu utlenia się i traci właściwości w ciągu kilku miesięcy. Lepiej kupić mniejsze opakowanie i zużyć je w jednym sezonie niż trzymać pół litra przez dwa lata.
Pierwsze olejowanie najlepiej przeprowadzić przed zamontowaniem blatu lub w okresie, gdy kuchnia nie jest intensywnie użytkowana. Blat powinien schnąć bez kontaktu z wodą i żywnością przez minimum 48 godzin po ostatniej warstwie. Pełną odporność uzyskuje dopiero po tygodniu.
